mafiapress
START | RSS | Kody Dostępu | Rejestruj
 
Działalność przestępcza | Afery Paliwowe
02.05.2005

Krzysztof Kluzek obciąża Kwaśniewskich - Komisja ds. Orlenu

Były członek rady nadzorczej i zarządu Orlenu Krzysztof Kluzek mówił chętnie, naprowadził komisję na nowe tropy, a do tego zapowiedział więcej rewelacji podczas niejawnego przesłuchania. Kluzek zaprezentował też komisji nieznane zdjęcia prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z aresztowanym baronem paliwowym Bogusławem Lepiarzem.

    Świadek wymieniał w nich nazwiska z pierwszych stron gazet oraz kontrakty koncernu, w których wykrył nieprawidłowości i zawiadamiał prokuratury. Wiele śledztw do dziś się toczy. Kluzek będzie jeszcze zeznawał na posiedzeniu zamkniętym, najwcześniej za 2 tygodnie. "Nigdy nie mieszałem się w politykę, za to polityka mieszała się dwukrotnie w moje życie - raz, gdy trafiłem do władz PZU Życie, a drugi raz, kiedy pojawiłem się w PKN Orlen". Z zarządu PKN Orlen nie odchodził z własnej woli i "była na niego wywierana presja". Zwracał uwagę członków komisji na różnice w akcyzie na olej napędowy i olej opałowy, które - w jego opinii - pozwalają na działalność mafii paliwowej i na to, że ten przestępczy proceder jest opłacalny. Kluzek wyrażał też zdziwienie przerwaniem - o czym, jak mówił, dowiedział się z mediów - osobiście przez premiera Marka Belkę prac nad zrównaniem akcyzy na olej opałowy i napędowy, prowadzonych przez Ministerstwo Finansów. "To głównie brak akcyzy na olej opałowy daje możliwość uzyskiwania dochodów przez mafię paliwową i pozwala na opłacalność fałszowania paliw". Według jego informacji zmonopolizowanie rynku uzyskiwanych z rafinerii komponentów wykorzystywanych do fałszowania paliw pozwalało na działanie mafii paliwowej. Kluzek powiedział, że fałszowanie paliw - mieszanie oleju opałowego i komponentów - mogło się odbywać w dużych zbiornikach miejskich zakładów komunikacyjnych w kilku miastach i w jednostkach wojskowych. Wyjaśnił, że po odejściu z firmy, telefonicznie skontaktował się z nim Dukaczewski i poprosił o spotkanie z jednym z jego zastępców. Po rozmowie z tym człowiekiem Kluzek upewnił się, telefonując do Dukaczewskiego, czy informacje, które przekazał, dotarły do szefa WSI. Inne nieprawidłowości wiążą się z tzw. rebrandingiem, czyli zmianą wizerunku (gdy koncern zmieniał nazwę i logo z Petrochemii Płock na PKN Orlen - PAP). "Po ciężkich bojach w radzie nadzorczej udało się zlecić zarządowi przeprowadzenie audytu. Audyty potwierdziły nieprawidłowości, ale były próby przedłużenia tego procesu audytowego, bo zarząd chciał powołać swojego audytora, by zweryfikować wyniki tamtych dwóch, stworzyć opinię na temat opinii". Ostatecznie - mówił świadek komisji - zarząd złożył w sprawie tych nieprawidłowości zawiadomienie do prokuratury. Kluzek zeznał, że z jego wiedzy wynika, iż niektórzy podwykonawcy rebrandingu do dziś nie otrzymali wynagrodzeń.
    Była też mowa o "stowarzyszeniu koneserów whisky i cygar". "To taka grupa trzymająca władzę" - mówił Kluzek. Zastrzegając, że sam "nie dostąpił godności" zostania członkiem tego stowarzyszenia, przekazał on komisji listę członków, na której znajdują się m.in. szef kancelarii premiera Sławomir Cytrycki, b. wiceminister rolnictwa i b. dyrektor ds. biopaliw w PKN Orlen Robert Gmyrek, prezes banku Millennium Bogusław Kott, biznesmeni Jarosław Pachowski i January Gościmski, Lew Rywin i jego syn Marcin, prezydencki minister Dariusz Szymczycha, b. prezes PKN Orlen Zbigniew Wróbel - te nazwiska odczytał z listy Andrzej Grzesik (Samoobrona).
    Posłowie oglądali też zdjęcia z biuletynu stowarzyszenia oraz przekazane osobno zdjęcia biznesmenów z imprezy towarzyskiej z Jolantą Kwaśniewską w hotelu Holliday Inn, które według posłów publikował dziennik "Życie". Kluzek powiedział, że widział też inne zdjęcia, na których jest prezydent Aleksander Kwaśniewski i jeden z baronów paliwowych Bogusław Lepiarz, "i wie, że nie było to przypadkowe spotkanie".
    Wcześniej Kluzek oświadczył, że brat premiera Zbigniew Belka był w zespole doradców wiceprezesa PKN Orlen Janusza Wiśniewskiego. Przesłuchiwany w piątek Wiśniewski twierdził, że Zbigniew Belka to inżynier mechanik odpowiadający w koncernie za remonty i naprawy, ale "nie doradzał mu przy żadnym z przetargów".



Strona: « poprzednia | 1 | 2 | 3 | 4 | następna »

« Powrót


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Aby dodać swój komentarz powinieneś się zalogować.

.